Food Photography

20170615307837370.jpg

You probably do not know this, but one of my greatest passions is cooking. I even dreamt of opening my own restaurant with home cooking. There was a time, not so long ago, when I had my own cooking blog. It was called Miles, Meals, Happiness and it did not last long as I started learning about other kinds of photography and wanted to go in a different direction.

I still love cooking and I love taking pictures of food. It is my dream to at least once be hired to do culinary photography for a cooking book.

During the blog time and after, I learned a couple of things that will hopefully help you as well.

1. My first pictures were absolutely horrible, and the food, although tasty, looked very bad.

Do not give up, practice, practice, practice.

2. Observing other bloggers and instagrammers helps a lot.

3. Decoration is the key. The more vintage, the better. Use old dishes from your grandma, old cutlery, wooden boards, napkins.

5. Cut through the bread, show the structure of the dish.

8. Be spontaneous, show the process of making the food.

9. Make the colours pop up.

Below you can see some of the pictures I took for the blog. Most of them were taken with a phone, so the quality might be off, but I think it is the composition that matters most.

Prawdopodobnie tego nie wiecie, ale jedną z moich największych pasji jest gotowanie. Marzyłam nawet o otwarciu własnej restauracji z domową kuchnią. Był taki czas, nie tak dawno temu, kiedy miałam własny blog kulinarny. Nazywał się "Miles, Meals, Happiness". Nie trwało to długo, jako że zaczęłam poznawać inne rodzaje fotografii i chciałam pójść w innym kierunku.

Nadal uwielbiam gotować i uwielbiam robić zdjęcia potrawom. Moim marzeniem jest, aby choć raz zostać zatrudniona do robienia zdjęć kulinarnych do książki kucharskiej.

W czasie blogowania i po dowiedziałam się o kilku rzeczach, które, mam nadzieję, również wam pomogą.

1. Moje pierwsze zdjęcia były absolutnie okropne, a jedzenie, choć smaczne, wyglądało bardzo źle. Nie poddawajcie się, ćwiczcie cały czas.

2. Obserwowanie innych blogerów i instagramowiczów bardzo pomaga.

3. Dekoracja jest kluczem. Im więcej vintage, tym lepiej. Używajcie starych naczyń od babci, starych sztućców, drewnianych desek, serwetek.

5. Pokrójcie chleb, pokażcie strukturę potrawy.

8. Bądźcie spontaniczni, pokażcie proces przygotowywania jedzenia.

9. Sprawcie, aby pojawiły się kolory.

Poniżej kilka zdjęć, które zrobiłam dla bloga. Większość z nich została zrobiona telefonem, więc jakość może być gorsza, ale myślę, ale myślę że najważniejsza jest jednak kompozycja.